Spływ kajakowy Jeziorką

Spływ kajakowy – mega fajna sprawa! ? Byłam po raz pierwszy i chcę jeszcze! Prawie cztery godziny w kajaku – przyznam, że trochę się namachałam ? Miałam ze sobą zapas soczków owocowych, ciagły monitoring glikemii #eversense (szczęście, że wodoodporny, bo zachlapał się nie raz) i najlepszego zmiennika w wiosłowaniu ?

Dzień jogi

Lubię próbować nowych rzeczy. Niedawno wybrałam się po raz pierwszy na otwarty trening jogi. Spodobało mi się! Zupełnie inny rodzaj aktywności niż dotychczas uprawiałam. Zachęcam do spróbowania, zwłaszcza te osoby, które szukają sposobu na odstresowanie. A jeśli ktoś myśli, że podczas jogi się nie zmęczy to… grubo się myli 😀

Diabetyk na rolkach. Test Eversense

Uwielbiam jeździć na rolkach! Nie tylko sprawia mi to przyjemność, ale też dobrze wpływa na moje zdrowie – obniża zapotrzebowanie na insulinę, poprawia kondycję i wytwarza endorfiny <3 Tegoroczny sezon rozpoczęłam Nightskatingiem. Wspólnie z paroma tysiącami innych rolkowych zajawkowiczów pokonaliśmy 19 km ulicami Warszawy. Dla mnie była to również okazja do przetestowania systemu Eversense podczas długiego aerobowego wysiłku. W filmiku relacja z testu i nocnego przejazdu. 🙂

 

Sportowe wyzwania cukrzyka

Sport stawia przed cukrzykami dodatkowe wyzwania. Oprócz przezwyciężania swoich słabości, musimy też zadbać o odpowiedni poziom glikemii przed, w trakcie i po treningu. Ale to nie oznacza, że NIE DA SIĘ. Wręcz przeciwnie – TRZEBA podejmować to wyzwanie! Po to, by czuć się lepiej, wspomagać swój organizm i częściej się uśmiechać 🙂

Więcej o sporcie w cukrzycy typu 1 dowiecie się z poniższego filmu. Zapraszam 🙂

Cukier pod kontrolą i jazda!

Kocham jeździć na desce! Gdyby nie snowboard i wyjazdy w góry, zima mogłaby dla mnie w ogóle nie istnieć. W tym sezonie, po raz pierwszy miałam okazję jeździć z systemem do ciągłego monitoringu glikemii. Co to dla mnie oznaczało? Przede wszystkim koniec z mierzeniem cukru glukometrem na mrozie! Nie cierpiałam tego – zdejmowanie rękawic, rozgrzewanie zmarzniętych palców, żeby leciała z nich krew… A żeby nie tracić czasu i nie przystawać na stoku, zazwyczaj mierzyłam cukier na wyciągu. Czasu nie traciłam, ale za to ryzykowałam, że glukometr wymsknie mi się z rąk i spadnie co oznaczałoby:

  • stratowanie go przez riderów
  • roztrzaskanie na części pierwsze
  • zaginięcie w zaspie śniegu

Wszystko w zależności od aktualnych warunków pod wyciąganiem. ? Silne emocje tak, ale jednak wolę zachować je na jazdę na stoku, a cukier sprawdzać na spokojnie w aplikacji na telefonie.

Obejrzycie filmik z wyjazdu w Tatry i zobaczcie jak sprawował się system Eversense na stoku.