Cukier pod kontrolą i jazda!

Kocham jeździć na desce! Gdyby nie snowboard i wyjazdy w góry, zima mogłaby dla mnie w ogóle nie istnieć. W tym sezonie, po raz pierwszy miałam okazję jeździć z systemem do ciągłego monitoringu glikemii. Co to dla mnie oznaczało? Przede wszystkim koniec z mierzeniem cukru glukometrem na mrozie! Nie cierpiałam tego – zdejmowanie rękawic, rozgrzewanie zmarzniętych palców, żeby leciała z nich krew… A żeby nie tracić czasu i nie przystawać na stoku, zazwyczaj mierzyłam cukier na wyciągu. Czasu nie traciłam, ale za to ryzykowałam, że glukometr wymsknie mi się z rąk i spadnie co oznaczałoby:

  • stratowanie go przez riderów
  • roztrzaskanie na części pierwsze
  • zaginięcie w zaspie śniegu

Wszystko w zależności od aktualnych warunków pod wyciąganiem. ? Silne emocje tak, ale jednak wolę zachować je na jazdę na stoku, a cukier sprawdzać na spokojnie w aplikacji na telefonie.

Obejrzycie filmik z wyjazdu w Tatry i zobaczcie jak sprawował się system Eversense na stoku.

4 thoughts on “Cukier pod kontrolą i jazda!

  1. Stratowany przez „riderów”? Serio? Już po polsku nie można napisać? I czemu „oczywiście deseczka”? To już na nartach nie można jeździć, bo to nie jest cool? Jak dla mnie są fajniejsze.

    1. Bo to nie jest „cool”? Serio? Już po polsku nie można pisać? 😉
      Tak na serio – pisać można po polsku, można po angielsku – wolny wybór. A zamiast „riderów” mogłabym napisać „narciarzy” i „snowboardziarzy” albo „deskarzy”. Albo bardziej oficjalnie – „użytkowników stoku” 😀 Ale wybrałam to co najbardziej mi odpowiadało, czyli „riderów” 🙂 A co do „fajności” to są to subiektywne odczucia. Każdy ma prawo mieć inne. Poza tym nigdzie nie napisałam, że narty nie są fajne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *